piątek, 6 grudnia 2013

Prolog #2


Kobieta stanęła nad urwiskiem obserwując zbliżające się ku zachodowi słońce. Wydawałoby się, że to coś normalnego, zwyczajnego, powszechnego, jednak to miejsce czyniło owe zjawisko zupełnie innym niż, gdyby oglądało się je np. z plaży czy zza okna.
W jej głowie momentalnie odtworzyły się wspomnienia z tamtej nocy. To było niesamowite przeżycie, którego wcześniej nie chciała wymazać ze swojej pamięci. Teraz natomiast pragnęła cofnąć czas i zapobiec temu wydarzeniu. Nigdy nie sądziła, że będzie płakać przez jakiegokolwiek mężczyznę, a tu proszę. Wylała hektolitry łez przez jednego, a teraz przyszła kolej na następnego. To nie tak miało być. Miała być silną, niezależną kobietą. A teraz? Teraz okazała się słabą, bezradną, nie radzącą sobie ze swoimi problemami istotą. Co się z nią stało? Cały czas zadawała sobie to pytanie.
Łzy spływały po jej policzkach jedna za drugą, pozostawiając za sobą charakterystyczną, wilgotną ścieżkę. Wiatr rozwiewał jej długie, kasztanowe włosy na wszystkie strony, jednak zignorowała ten fakt.
Wpatrując się w piękne, pomarańczowe słońce wyciągnęła ze swojej torebki nóż. To on miał zapewnić jej beztroskie życie. To on miał sprawić, że już nigdy więcej nie będzie cierpieć. Że żaden mężczyzna jej nie zrani. Że nikogo nie obdarzy miłością. Tym cholernym uczuciem, które każdy określa jako piękne. Może i takie ono jest, ale ma też swoją drugą stronę. Tę ciemną, o której niewiele osób wspomina.
Przyłożyła ostrze do klatki piersiowej, nie odrywając wzroku od coraz niżej schodzącego słońca. Chciała poczekać do samego końca. Chciała zobaczyć po raz ostatni jego zachód. Tak piękny, tak magiczny, tak wspaniały.
Nagle usłyszała, że ktoś się zbliża, mimo to nie odwróciła się. Napawała się widokiem, którego nigdy więcej miała już nie ujrzeć.
- Nie zostawiaj mnie...
Znała ten głos. Znała go bardzo dobrze i jeszcze nigdy nie słyszała go tak bardzo łamiącego się.


***

Witam Was moje skarby.
A oto i wstęp do drugiej części opowiadania.
Chcę zauważyć, iż nie od tego momentu się ono zaczyna, jest to wyrywek z przyszłości.
Nowe przygody bohaterów = nowy szablon.
Mam nadzieję, że i jedno i drugie Wam się spodoba :)
Niestety usunęła mi się zakładka z linkami, za co bardzo, bardzo przepraszam,
więc jeżeli twój link (spisu opowiadań, w którym znajduje się mój blog itp) powinien się tu znaleźć - pisz!
A tym czasem pozostawiam was z prologiem #2, a siebie z nadzieją na większą ilość komentarzy :)

7 komentarzy:

  1. OMG! TO JEST TAKIE PIĘKNE :')

    OdpowiedzUsuń
  2. Superrrr ! Zastanawiam sie kim jest ta dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wybacz mi, że nie skomentowałam epilogu, który notabene cholernie mi się spodobał, ale miałam tak zakręconych kilka ostatnich dni, że nawet nie zwróciłam uwagi na to, że dodałaś coś nowego. Tak, czy inaczej teraz w końcu jestem i mogę na spokojnie skomentować. Najpierw zacznę od skomentowania epilogu, jako że wcześniej nie miałam ku temu okazji. Więc że bardzo mi się podoba to już wiesz, ale powiem Ci całkiem szczerze, że mam nieodparte wrażenie, że brniesz do przodu, a mam na myśli to, że rozwijasz się, a Twój styl staje się coraz lepszy. Naprawdę bardzo przyjemnie mi się to wszystko czytało. Ładne opisówki. Bardzo fajnie opisałaś relację pomiedzy Grace, a Zaynem. Te niesamowite pożądanie, które ich połączyło.. Mam oczywiście nadzieję, że nie tylko ono będzie towarzyszyć tej relacji, no ale to okaże się już niebawem, jak mniemam. Jeśli chodzi o prolog, to jest bardzo tajemniczy.. Właściwie nie ma tutaj wprost powiedziane, że ta dziewczyna nad urwiskiem, to Grace, jednak ze wszystkiego co zostało tu napisane, właśnie tak można twierdzić. I ja również jestem tego zdania. Jestem ciekawa co takiego wydarzyło się, że dziewczyna zdecydowała się na aż takie zachowanie.. No cóż.. Mam nadzieję, że ostatecznie posłucha osóby, która się tam pojawiła i jej "nie zostawi", bo byłoby to naprawdę bardzo przykre. :o No nic.. Zostaje mi tylko cierpliwie czekać na kolejny rozdział. :) Tymczasem pozdrawiam serdecznie i życzę masy weny kochana! <3
    + Przepraszam za moją bezczelność, ale zapraszam Cię również na nowy rozdział na http://stabiliser-ff.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem na tym blogu chyba już po raz setny i tym razem jednak moje lenistwo nie przyczyniło się do kliknięcia czerwonego krzyżyka. Zawsze chciałam nadrobić pierwsza część opowiadania i mimo, że rozdziały nie są jakoś nader długie, nie mogłam się za to zabrać. Kiedyś czytałam, jeszcze na początku, ale potem wyleciałam z rytmu i się pogubiłam, ale teraz jest to szansa dla mnie :D Skoro zaczynasz nową część, jak najbardziej zrzucam kotwicę i przebrnę z Tobą i resztą czytelników przez kolejne rozdziały, a co do poprzedniej części to zmuszę Vesper, żeby chociaż po krótce mi opowiedziała co się działo, to przynajmniej ogarnę co i jak dopóki nie znajdę czasu na przeczytanie wszystkiego od początku :D
    Co do prologu, jest krótki, ale za to treściwy. Do momentu, kiedy bohaterka wyciąga nóż, myślałam, że będzie to czysto refleksyjna scena z jakimś wspomnieniem, ale moment, kiedy pojawiło się słowo "nóż", aż otworzyłam szerzej oczy ze zdziwienia. Co się stało, że bohaterka postanowiła zakończyć swoje życie? Na to pytanie uzyskam odpowiedź w ciągu opowiadania, to się domyślam, ale kurczę... No co to może być, że szarpnęła się na tak dramatyczne kroki? Ile w niej musi być odwagi, że zdobyła się na coś podobnego, a za razem ile słabość, które do tego dopuściły, eh.. Nic to, zostaję i czekam na pierwszy rozdział, i oczywiście życzę weny, bo to najważniejsze :D

    Pozdrawiam, Meadow<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś nominowana do Liebster Award! <3
    http://dontstopbelieving99.blogspot.com/2013/12/libster-award-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Czeeść :) Przeczytałam właśnie wszystkie rozdziały. I powiem ci, że takiego opowiadania jeszcze nigdy nie spotkałam. Praktycznie cała pierwsza część to były dwa osobne opowiadania! Fajnie. Mam nadzieję, że to wydarzenie opisane w Prologu #2 nie dojdzie do skutku, i kimkolwiek jest ta dziewczyna, a mam nadzieję, że to Grace i ten chłopak to Zayn, będą razem i nikt nie umrze i w ogóle. I będę czytać :)
    Takie pytanko: informujesz o nowych rozdziałach?
    I jeszcze sugestia: naprawdę pisze się łącznie (kilka razy miałaś osobno), a przy dialogach (nie duży błąd, ale w sumie dla wielu ważny, szczególnie polonistów ;dd) taki przykład:
    - Nigdzie z tobą nie idę - powiedziała. <---- po wypowiedzi nie dajesz kropki bo po myślniku dajesz wtrącenie które dotyczy tej wypowiedzi.
    ALE
    - Nigdzie z tobą nie idę. - Zatrzasnęła drzwi. <---- po myślniku już nie jest info do wypowiedzi tylko do jakiejś czynności, więc po wypowiedzi kropka będzie.
    Broń Boże nie chcę jakoś wytykać błędy, tylko po prostu ktoś mnie tego kiedyś nauczył (też pisałam opowiadanie), zwrócił uwagę że źle piszę dialogi i dlaczego by się tym nie podzielić z innymi blogerami? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt mnie nie prosił o informowanie, ale jeśli tylko chcesz mogę to zrobić :)
      Dziękuję za porady, na pewno z nich skorzystam xx

      Usuń

Szablon by S1K